niedziela, kwietnia 22

Zpeelinguj się na wiosnę z Guinot...


Witam po przerwie :)
 Zainteresowanie konkursem zaskoczyło mnie totalnie! Spowodowało to ze juz myślę nad następnym więc badźcie czujne.

Dziś na warsztat bierzemy peeling z AHA firmy Guinot - Gommage Biologique. 
Jest to firma dermokosmetyczna, czyli mamy tutaj dozwolone większe stężenia i powinno się ostrożnie dobierac kosmetyki do każdego rodzaju cery.



Ten peeling wpadł w moje ręce przypadkowo jako próbka i zakochałam się w nim!
Gdy wyciskamy go z tubki to jest biały gęsty produkt, 
po chwili gdy rozsmarowujemy na twarzy przechodzi w konsystencję olejku.
Można sobie na nim wykonac dodatkowo krótki masaż co spotęguje uczucie 
odświeżenia skóry i pozbycie zbędnego naskórka. 
Obecność kwasów AHA peelinguje w "zdrowy sposób", jednak po użyciu pamiętajmy o wrażliwości na promienie UV - bloker wskazany :)
 Profesjonalne złuszczenie w domowym zaciszu, 
działanie zbliżone do zabiegów w salonach kosmetycznych.


Bardzo przyjemny w użyciu, jego efekt jest faktem, nie mitem...




besos!

sobota, marca 31

Konkurs!

Halo halo mamy pierwszy Konkurs :)

Do wygrania jest puder transparentny firmy KOBO, który opisywałam na testernii pare notek temu...


Zasady konkursu to dwa proste kroki:

1) Polub Testernie!
2) Udostepnij info o konkursie na swoim profilu fb.


Zwycieżczyni bądź zwycięzca (mężczyzn nie wykluczamy :))
 będzie wybrany losowo i ogłoszony w LANY PONIEDZIAŁEK
na profilu facebook Testernia i na stronie www.testernia.blogspot.com !

Zapraszam!

został tylko tydzień...

wtorek, marca 20

Smells like Spring...

Czyli czym pachnie wiosna 2012...
Ostatnio z racji mojej  pracy zatrzymałam się w świecie zapachów- nigdy nie sądziłam że jest tak wiele interesujących perfum! 
Dziś pierwszy dzień wiosny i z tej okazjii mam dla Was wiosenną propozycję marki DKNY (Donna Karan New York)!

DKNY Sweet Delicious!


Limitowana wiosenno-letnia linia inspirowana słodkościami!
Pastelowe kolory jak najbardziej wpasowują się w wiosenne trendy.
Odświeżmy się na wiosnę, porzućmy cięzkie i duszące zapachy!


Zielona "babeczka" (Tart Key Lime) ma zapach świeżo upieczonej tarty z limonki,
 nutę bazyliim, mandarynki i imbiru. 

           Różowiutka wersja (Pink Macaroon) to owocony zapach mandarynki, granatu 
(który osobiście uwielbiam!), marcepanu i w bazie bobu tonka.

Słoneczna babeczka (Creamy Maringue) to pachnący krem cytrynowy z francuskich
crepes Suzette, frezji, bergamotki, na bazie piżma i cedru. 

Każda inna i każda w swoim rodzaju!

 Sweet Delicious doda każdemu dniu słodyczy... i to się liczy! :) 

Polceam również spot, niezwykle słodki i świeży - wiosna w najlepszym wydaniu! 




Zapachy dostępne w perfumerii SEPHORA, gdzie możecie poprosić o próbkę do przetestowania.




Besos! ;)

środa, marca 7

Opakowanka.



Czy wybierając kosmetyki typu kremy, balsamy, serum zwracacie uwagę w czym je kupujecie?
80% konsumentek nawet o tym nie mysli - oby było funkcjonalne i przysłowiowo "ładne".
Otóż kochane to jest bardzo ważne! 



Dlaczego kremy w słoiczkach są droższe?
 Bo szkło zapobiega utleninaniu się kosmetyku.
Czy wiecie że produkty w plastikowych butelkach i słoiczkach powodują 
szybsze "starzenie się" naszego kosmetyku?

Patrzysz na półkę... Hm, krem z wit. A, E, olej z avocado itp. Okej, biorę! 
A czy wiesz ze kupujac w plastiku te witaminy sie utleniaja i potem juz ich tam tak naprawde nie ma?
 Nawet po paru dniach, to smutne ale prawdziwe.
Najlepsze opakowania to szklane słoiczki w ofoliowanym (!) kartoniku, 
wtedy jest najwieksze prawdopodobienstwo ze kupujemy to co powinniśmy :)

Ze względów mikrobiologcznych polecam także tubki,
 dozowniki - nasze brudne palce nie maja kontaktu z produktem dzieki
 temu nie nakładamy na twarz bakterii z przed tygodnia!

Mówią... 
Nie oceniaj książki pookładce.. ale kosmetyki po opakowaniu jak najbardziej!

piątek, grudnia 2

KOBO.

Witam kochane, Wielkie przeprosiny za długie milczenie!
Znacie firme KOBO? No własnie.
Pewnie wiekszośc pierwszy raz widzi albo tylko kojarzy nazwę.
Otóż jest to bardzo dobra firma do profesjonalnego makijażu, niestety niezbyt znana na Polskim rynku, a szkoda!
Pokaże wam dzis (moim zdaniem) perełki KOBO:

baza pod podkład


Zadziwia jakością, utrzymuje makijaz od rana po wieczór na sowim miejsu.
Nic się nie kruszy, łuszczy ani nie spływa.
Kolejne zaskoczenie - cena, nie wygórowana bo ok. 20 zl. Absolutnie nie adekwatna do jakości!
Jakość przewyższa znane i lubiane Soraye, Ingloty itp.

Kolejna perełka to puder transparentny:

Wydajny, sprawia że skóra jest jedwabiście gładka, naprawdę!
 Makijaż wygląda mega naturalnie i delikatnie.

Sprawdzcie same...
Napewno nie raz o nich usłyszycie - KOBO!


besos!

niedziela, listopada 6

Prawda o kolagenie.



Dzis nie napisze o żadnym kosmetyku, o zadnej firmie... lecz o składniku.
Chodzi tutaj o powszechnie znany i "lubiany" kolagen ( bardziej trendy - collagen).
Profilaktycznie kremy przeciwzmarszczowe powinno się uzywać od 25 tego roku zycia i wiekszośc kobiet rzeczywiscie je kupuje.
Co nimi kieruje przy wyborze? Marka albo składniki.
Skupmy się na tym drugim... na słowo kolagen badz colagen kobiety dostaja dzikiego szału, wierzą ze ten składnik ma cudowną moc, która uchroni je przed zmarszczkami i innymi śladami upływającego czasu.
Prawda jest jednak dla nich porażająca gdyż kolagen jest zbyt wielką cząsteczką by w jakikolwiek sposob dostał się w głębsze warstwy skóry.
 Takim sposobem mamy gładką skórę na powierzchni i tylko w chwili obecnosci kremu.
 Kazdego wieczoru gdy zmywamy krem twarz wraca do stanu wyjsciowego.
Firmy czesto wykorzystują niewiedzę konsumentek z premedytacją.

 Badzcie świadomymi konsumentkami!

środa, października 12

Regeneracja rzes - RevitaLash

Dzisiaj powiem wam co nieco o RevitaLash.
Markę stworzył pewien dermatolog który chciał zrobić coś dla swojej żony chorej na nowotwór i stworzył odzywkę na porost rzęs, brwi. Pierwsza myśl po usłyszeniu tej historii myślisz - bajka marketingowa! Pomyslałam dokładnie tak samo ale ciekawość wzieła góre i spróbowałam Mascary RevitaLash z domieszką tej  "cudownej" odżywki.

 Jako sama mascara nie czaruje-jak dla mnie zbyt mokra, trzeba długo tuszowac żeby był jakiś efekt ale na codzień wystarczająca więc używałam ją od niechcenia. Z natury mam dosyć gęste rzesy więc aż tak nie czekałam na efekty. Grubo się przeliczyłam, stały się sprężyste i odżywione, a przede wszystkim gęstsze! Cena nie jest niska bo 99zl, ale ile jesteśmy w stanie zapłacić za sztuczne zagęszczenie? O wiele więcej.
Jak widać warto próbować, można się mile zaskoczyć.

środa, października 5

O.P.I. na jesień!

Kolory O.P.I. obowiązujące tej jesieni:




Wszystkie z nas znają markę O.P.I. chociażby z kolorowych pism typu Cosmopolitan, Joy... choć nie wszystkie miały okazję sprawdzić ją organoleptycznie. Jest to jeden z liderów na rynku lakierów do paznokci, nie bez przyczyny. Duży wybór kolorów - matowe, z drobinkami, błyszczące, kolekcje sygnowane nazwiskami typu Katy Perry, Serena Williams itd. Co do jakości - mile zaskakuje... głębia koloru, intesywne barwniki sprawiają ze paznokcie są idealnie pokryte i błyszczące. Bez żadnych zgrubień czy lini po pędzelku. Czasem wystarczy jedna warstwa i efekt juz jest zadowalający! Utrzymywanie się lakieru to indywidualna sprawa - płytka paznokciowa płytce nie równa, jednak te lakiery nie odpryskują bez przyczyny, są bardzo trwałe.
 Myślę, że O.P.I. kwalifikuje się do kobiecej listy "must have".